Romowie w Europie - walka o prawa
| 02.08.2010 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
Romowie są obecnie najliczniejszą mniejszością etniczną Europy, jednak nie przekłada się to na ich prawa.
Źródło: Wikimedia Commons
- Podobne tematy:
- „Fundacja Europejska” – kolejna inicjatywa Komisji Europejskiej
- Konferencja „Europa XXI wieku: Europa i Unia Europejska wobec kryzysu"
- Trybunał pracy w Anglii
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Romów w Europie jest szacunkowo 10 - 12 milionów (wg European Roma Information Office). Jednak tak wielka grupa nadal jest prześladowana i alienowana w państwach, w których się osiedla.
Wioski asymilacyjne - raj czy getto?
We Francji mieszka ponad 400 tysięcy Romów, około 95% z nich ma obywatelstwo, natomiast przeszło 60% z nich ma stałe miejsce zamieszkania. Mimo to władze nadal określają ich jako mniejszość koczowniczą, przemierzającą kolejne państwa Europejskie.
Aby zmniejszyć przepaść pomiędzy społeczeństwem francuskim, a mniejszościami romskimi rząd francuski powołała w 2006 roku tzw. „wioski asymilacyjne”. Władze kreują je na raj dla tej grupy, jednak czy faktycznie można go tak nazwać? W kulturę romską wpisane jest podróżowanie, grupa ta od zawsze prowadziła wędrowniczy tryb życia. Czy umieszczanie Romów w ogrodzonych i strzeżonych barakach nie jest ingerencją w ich wielopokoleniową tradycję? Jaki jest cel francuskiego rządu?
Wioski asymilacyjne powstały, aby umożliwić Romom włączenie się do społeczeństwa francuskiego. Miejsca te są zarządzane przez organizacje ALJ93 oraz Pactarim93. Instytucje te mają wspierać mniejszość romską w poszukiwaniu pracy, a przez to w uzyskaniu pozwolenia na stały pobyt. Jednak aby dostać się do tych „francuskich rajów” należy spełniać określone warunki – posłanie dzieci do szkoły, przedłożyć zaświadczenie od przyszłego pracodawcy, itp. Jeśli danej rodzinie nie uda się spełnić wymogów rządu wówczas czeka ich mieszkanie w slumsach lub przymusowe opuszczenie kraju. Czyżby kolejna ingerencja państwa w wielowiekową kulturę mniejszości?
Po ostatnich starciach z policją francuski rząd chce wydalić Romów, którzy dopuścili się popełnienia przestępstwa lub przebywają na terenie ich kraju nielegalnie. Ponadto planowane jest usunięcie 300 obozów romskich, które powstały niezgodnie z prawem. Jedynymi środkami zaradczymi wobec wzrastającej przestępczości oraz biedy wśród romskiej mniejszości jest umieszczanie potulnych Romów w wioskach asymilacyjnych, które realnie nie spełniają swojej roli. Zamiast ujednolicać społeczeństwo prowadzą do oddzielenia od narastającego problemu.
Hiszpańska tolerancja
Nawet w na Półwyspie Iberyjskim, gdzie schronie znalazło wiele romskich rodzin występują akty agresji wobec tej mniejszości. W 2005 roku doszło do poważnych starć pomiędzy mieszkańcami jednej z cygańskich dzielnic a Hiszpanami. Jednak to właśnie w jednym z hiszpańskich miast – Kordobie odbył się w tym roku II Szczyt Europejski, w którym wzięło udział ponad 400 organizacji romskich. Na konferencji tej zostały poruszone najważniejsze problemy europejskich Romów – narastająca przestępczość, edukacja dzieci oraz wykluczenie społeczne.
Najlepiej na wyspach
W Wielkiej Brytanii Romowie stają się szczególnie ważni przed wyborami – to wówczas kandydaci zwracają się bezpośrednio w ich stronę, aby uzyskać większe poparcie. Konserwatyści twierdzą, że poprzez Kartę Praw Człowieka Cyganie mogą się nielegalnie osiedlać na terenie ich kraju. Jednak brytyjscy Romowie nie przypominają tych zamieszkujących pozostałe kraje Europy.Są często bardziej "brytyjscy" niż rodowici mieszkańcy tego kraju. Czyżby nadawane im prawa oraz możliwości spowodowały prawdziwą asymilację?
Niemcy deportują Romów
Kilka lat temu Rada Narodowa Cyganów i Romów w Niemczech oskarżyła władze o popieranie wystąpień rasistowskich. Doszło do tego po tym, jak wstrzymano postępowanie wobec mieszkańca Ravensburgu, który podczas karnawału umieścił na jednym z cygańskich wozów kartkę: „Szybko, szybko, brudni Cyganie” (Zack, zack, Zigeunerpack).
Władze niemieckie rozpoczęły również proces deportacji Romów do Kosowa. Podczas ostatniej akcji (18 marca 2010) doszło do manifestacji grupy Samby, mimo to deportowano wówczas 150 osób. Rząd w Berlinie planuje corocznie „pozbywać się” w ten sposób 2500 Romów.
Czy jesteśmy lepsi?
W Polsce jest 30-50 tysięcy Romów, nazywanych popularnie Cyganami. Mniejszość ta jest w naszym kraju od setek lat, jednak przez ten czas stereotypowe podejście społeczeństwa nie zmieniło się. Nawet w dzisiejszych czasach utożsamiamy Cyganów z taborami (zakaz podróżowania w ten sposób został wprowadzony w 1964 roku), kradzieżami oraz … porywaniami dzieci lub kobiet . Jednak ten sposób postrzegania Romów nie jest zgodny z prawdą. Romowie coraz bardziej dążą do integracji z Polakami – zaczynają wysyłać dzieci do szkoły, osiedlają się, rozpoczynają pracę.
Niestety asymilacja jest bardzo ciężkim zadaniem. Prawie 30% dzieci romskich nie chodzi do szkoły, jednak powodem jest nie tylko dbanie o utrzymanie tradycji. Problemem w tej sytuacji jest również nieznajomość języka polskiego oraz obawa przed prześladowaniami i selekcją w szkole. Tylko w Suwałkach istnieje jedyna w Polsce szkoła ucząca języka romańskiego (romani).
Obecnie nadal dochodzi do aktów agresji wobec polskich Romów. Jednak nie są one tak nasilone jak pogrom w Mławie w 1991 roku. Sytuacja była wynikiem wypadku spowodowanego przez nastoletniego Cygana nieposiadającego prawa jazdy, który wjechał w 2 przechodniów (powodując tym samym śmierć oraz kalectwo). Sprawca został zaprowadzony na policję, jednak pośród mieszkańców rozniosła się fałszywa plotka, iż uniknął on kary. Przez 5 dni rozwścieczeni Polacy zniszczyli doszczętnie mieszkania należące do Romów.
A Unia Europejska na to...
Z raportu Komisji Europejskiej z 2005 roku możemy dowiedzieć się, że: „Rozszerzenie UE przyczyniło się do zwrócenia większej uwagi na dyskryminację i wykluczenie społeczności romskich zarówno w „nowych”, jak i „starych” państwach członkowskich. Zasadnicza odpowiedzialność za rozwiązanie tych problemów spoczywa na szczeblu krajowym, regionalnym i lokalnym. Jednak szereg polityk i programów unijnych może pomóc we wspieraniu działań podejmowanych przez władze krajowe i organizacje społeczeństwa cywilnego. (…) We wszystkich krajach, w których dostępne są statystyki lub w których przeprowadzono badania, wśród Romów odnotowano znacznie niższy poziom wykształcenia, o wiele wyższą stopę bezrobocia, istotnie niższy poziom dochodów i słabszy stan zdrowia niż u pozostałej części populacji (patrz zwłaszcza raport Komisji Europejskiej pt. „Sytuacja Romów w rozszerzonej Unii Europejskiej”). W wielu państwach członkowskich dzieci romskie są rutynowo segregowane w szkołach, często uczęszczają do szkół specjalnych dla dzieci mających problemy z nauką lub są przydzielane do specjalnych klas. Ponadto wielu Romów żyje w zubożałych i wydzielonych obszarach z lokalami mieszkalnymi o niskiej jakości, bez podstawowych usług i z ograniczonym dostępem do dobrej opieki zdrowotnej.”
Romowie w Europie
Ponad 500 tysięcy Romów mieszka na Węgrzech oraz w Słowacji, w Republice Czeskiej około ćwierć miliona, natomiast w Bułgarii i Rumunii niecałe 3 miliony. Liczby te ciągle rosną, a prawa mniejszości romskiej są nadal łamane. Unia Europejska już dwukrotnie poruszała ten problem, jednak dotychczas nie wypracowała jednego rozwiązania. W Parlamencie Europejskim problemy Romów stanowią jedną z pilniejszych spraw, ale wciąż brakuje decyzji, kroków podjętych w celu zapewnienia im odpowiednich warunków.
Źródła: www.bezuprzedzen.org



