Serbia i Chorwacja na drodze do pokoju
| 19.07.2010 | Autor: Urszula Cimoch | [ 2 komentarze ] |
Prezydent Serbii, Boris Tadic opowiada się za pokojoym zjednoczeniem nacji
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Chorwacji?
- Zarezerwuj hotel w Chorwacji
- Wynajmij samochód w Chorwacji
- Podobne tematy:
- Ekologiczny plastik z rzeźni
- Ratowanie Eurolandu, czyli Szczyt Rady Europejskiej
- Referendum w Chorwacji: "Tak" dla wejścia do UE
- Chorwacja - inne artykuły:
- Rakija - bałkański trunek nie dla polskich amatorów
- Zoran Milanović nowym premierem Republiki Chorwacji
- EURO 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? Grupy C i D
Historyczne spotkanie prezydentów byłych krajów Jugosławii w Belgradzie zakańcza wieloletni spór.
Stosunki pomiędzy byłymi państwami Jugosławii były napięte od czasu wojen w latach 90.
Liderzy obu krajów złożyli przyrzeczenie, aby znaleźć rozwiązanie zaległych konfliktów, takich jak powrót uchodźców. „Współpraca i dialog są dla nas bardzo ważne”, stwierdzili stanowczo.
Pogrzebanie sporów wojennych
Przedstawiciele Chorwacji i Serbii wyrazili poparcie dla pozasądowego rozliczenia z zarzutów ludobójstwa związanych z wojną, o które oba rządy wcześniej toczyły spór w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości.
Liderzy wyrazili nadzieję na osiągnięcie wspólnego celu, którym niewątpliwie jest wstąpienie do Unii Europejskiej. Władze Brukseli zapewniają, iż jest to możliwe pod warunkiem lepszej współpracy regionalnej.
Dobre stosunki chorwacko-serbskie są nieodłącznym elementem stabilizacji Bałkanów Zachodnich, podaje Mark Lowen, wysłannik BBC w Belgradzie.
Wspólny cel: zjednoczenie
Serbia i Chorwacja są największymi i zarazem najsilniejszymi krajami byłej Jugosławii. Wierzy się, iż mogą one być idealnym przykładem dla sąsiadującej Bośni, gdzie segregacja pomiędzy przedstawicielami innych ras trwa nadal od czasów wojny o niepodległość w latach 90.
Ugoda w przypadku krajów położonych na terenie byłej Jugosławii jest niezwykle rzadka, ale Zagrzeb i Belgrad są zdeterminowane aby pokazać, że konflikty sprzed lat mogą przejść do historii w nadziei na budowę lepszego życia.




Łukasz Reszczyński |
2010-07-21, 19:46
\"Międzynarodowy Sąd Sprawiedliwości\"? A cóż to za nowy organ? Gdyby autorka miała choć odrobinę wiedzy na temat tego wątku to wiedziałaby, że spotkanie to wcale nie jest \"historyczne\", bo do pierwszej wizyty Tadicia w Chorwacji doszło już kilka miesięcy temu. Wartoby nieco uszczegółowić kwestię obustronnych oskarżeń i wniosków przez MTS. Wypowiedź dziennikarza BBC bez podania źródła. \"Ugoda w przypadku krajów położonych na terenie byłej Jugosławii jest niezwykle rzadka\" - tym zdaniem autorka ponownie potwierdza kompletny brak znajomości meandrów bałkańskiej polityki w ostatnich latach. Chciałem również spytać o źródło wypowiedzi Tadicia \"chcemy zjednoczyć nasz nacje\"- przyznam szczerze, że obserwowałem wizytę Josipovicia w Belgradzie dość dokładnie i takiego stwierdzenia nie wyłapałem.