Ludwik Kowalski: Pamiętnik Byłego Komunisty
| 06.07.2010 | Autor: Ludwik Kowalski | [ 0 komentarzy ] |
Profesor Ludwik Kowalski trzymający zielony kontener z pamiętnikiem
Źródło: Ludwik Kowalski
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Podobne tematy:
- Konferencja dla przedsiębiorców i naukowców: „Nauka i biznes - co nas łączy”
- Szkolnictwo wyższe w Hiszpanii
- Pochować Lenina i rozpocząć destalinizację
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Specjalnie dla Czytelników portalu TwojaEuropa.pl, profesor Ludwik Kowalski z Montclair State University w New Jersey (USA) publikuje fragment swojej książki dotyczący jego pobytu we Francji:
Myślę, że może was zainteresować wydana w 2010r. książka p.t. "Pamiętnik Byłego Komunisty: Myśli, Uczucia, Rzeczywistość". Powstała ona na podstawie pamiętnika, który prowadziłem pomiędzy 1946 a 2004 rokiem (w ZSSR, Polsce, Francji i USA).
Odwiedzenie krajów leżących za Żelazną Kurtyną, gdy Polska była krajem stalinistycznym, było praktycznie niemożliwe. Powoli zaczęło się to zmieniać po śmierci Stalina, gdy Chruszczow w 1956r. ujawnił jego zbrodnie. Miałem szczęście być jednym z pierwszych Polaków, którzy ukończyli studia we Francji. Zanim to nastąpiło pracowałem jako asystent prof. Cezarego Pawłowskiego na Politechnice Warszawskiej. W latach 30’ Pawłowski pracował w Paryżu jako asystent Marii Curie. Jego list polecający dla mnie okazał się niesłychanie pomocny. Dodatkowo pomogły mi moje kontakty rodzinne w Paryżu. Joliot-Curie, znany francuski naukowiec (laureat nagrody Nobla z 1935r.) przyjął mnie do pracy w swoim laboratorium. To był rok 1957. Siedem lat później, po uzyskaniu jako naukowiec tytułu doktora, wróciłem do Polski.
Poniżej dwa fragmenty z mojego dziennika, które powstały w 1957r., krótko po tym jak przyjechałem do Francji. Tunia jest moją ciocią; Emil jej przyjacielem. Mój ojciec, wspomniany pod koniec drugiego fragment, był polskim komunistą, który wyemigrował do Związku Radzieckiego. Aresztowany w 1938r. zmarł na Syberii, w obozie koncentracyjnym. To nie powstrzymało mnie jednak przed staniem się Stalinistą w Polsce. Podsumowując książkę powiedziałbym, że opisuje ona moje wewnętrzne konflikty ideologiczne i etyczne, moje zaabsorbowanie nauką i romantyczne tęsknoty. Czy czytający książkę podzielą się swoimi komentarzami? Mam nadzieję, że tak. Będzie to bowiem oznaczało, że książka była warta napisania.
Fragmenty książki:
Dziś odwiedził mnie Emil. Powiedział, że na moim miejscu nie wróciłby do Polski. On wyjechał trzy dekady temu, zawsze cierpiał z powodu anty-semityzmu jakiego doświadczył w polskim liceum. ‘Dopiero we Francji poczułem się jak każdy inny. Nikt nie pytał mnie tutaj o narodowość czy wyznanie’ wspominał. W 1939r. służył we francuskiej armii i przetrwał wojnę jako jeniec wojenny. Większość przyjaciół Tunii to polscy Żydzi; wszyscy w swoich domach mówią po francusku. [...]
* * * *
Na 31 maja byliśmy umówieni z Francisem Perrin, francuskim Wysokim Komisarzem ds. energii atomowej. List przygotowany przez Pawłowskiego był adresowany do Perrina. Komisarz przeczytał go i stwierdził, że lepsze dla mnie będzie środowisko uniwersyteckie. ‘Frederic Joliot-Curie – powiedział – prawdopodobnie będzie miał dla Ciebie miejsce. Jeśli nie to wróć, być może uda się znaleźć dla ciebie miejsce w centrum badawczym Saclay’. Wspaniale! Co dalej? Zadzwonimy do sekretariatu Jolio’ta jutro rano i umówimy spotkanie. Wszystko już wkrótce się wyjaśni. [...]
Joliot nie krył rozczarowania, że mój list polecający zaadresowano do Perrina zamiast do niego. Powiedział, że przyjaźnił się z Pawłowskim w okresie gdy Maria Curie kierowała instytutem. Kilka lat wcześniej Joliot zajmował stanowisko Wysokiego Komisarza ds. energii atomowej; został z niego usunięty z powodu swoich komunistycznych poglądów. Prawdopodobnie było to powodem okazanego nam rozczarowania. Ale zaraz dodał – ‘to nie wina Ludwika’- i wróciliśmy do rozmowy o celu mojej wizyty. Zasugerował mi udział w nowym trzyletnim projekcie (zwanym „trzecim cyklem”), który mógłby prowadzić do projektu rozprawy doktorskiej. [...]
Później, przez ponad godzinę, rozmawiał z Tunią o aktualnych wydarzeniach politycznych. Joliot palił jednego papierosa za drugim. Rozmawiali o powstaniu na Węgrzech, wydarzeniach w Polsce i kapitalizmie. Tunia opowiedziała mu o moim ojcu. Powiedział, że nawet przed 20 Zjazdem KPZR zdawał sobie sprawę, iż większość ofiar czystek Stalina stanowili oddani komuniści. [...]
Nie miałem pojęcia, że moje pamiętnikowe zapiski pół wieku później staną się częścią książki. Pisanie dziennika wzbogaciło moje życie. Oto kolejny fragment; powstał gdy zaczynałem prace nad książką:
“Moje pamiętniki były przechowywane w starym, zielonym, metalowym kontenerze. Pod koniec 2009r., mając 78 lat, w końcu postanowiłem je otworzyć. Do tego momentu, nigdy wcześniej nie zaglądałem ponownie do spisanych wspomnień. [...] Gdy tylko zacząłem czytać jedna sprawa stała się dla mnie oczywista. Tłumaczenie całości było pozbawione sensu, słaba kompozycja, liczne powtórzenia i zbyt wiele szczegółów. Ale zacząłem widzieć swoje dotychczasowe życie bardziej wyraźnie i uznałem, że w pamiętnikach jest dość materiałów by zainteresować nimi innych [...]
Na szczęście moja żona Linda pomogła mi przy edycji gdy już przetłumaczyłem z języka polskiego na angielski. ‘Czy nie będziesz zakłopotana czytając moje wspomnienia dotyczące życia intymnego? – spytałem zanim zaczęliśmy. W odpowiedzi usłyszałem ‘jesteśmy już dojrzałymi obywatelami’. Opis moich niezwykłych losów z pewnością sprowokuje jeszcze wiele pytań, na które prawdopodobnie trudno mi będzie odpowiedzieć.
Pełna treść książki
Całą książkę w języku angielskim możecie przeczytać ZA DARMO gdyż jest dostępna online pod linkiem:
http://csam.montclair.edu/~kowalski/life/intro.html



