Austria: kobieta i mężczyzna zamiast małżeństwa chcą związku partnerskiego
| 22.05.2010 | Autor: Anna Limanowska | [ 0 komentarzy ] |
Dla niektórych par heteroseksualnych małżeństwo to zbyt sztywna forma legalizacji związku
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Austrii?
- Zarezerwuj hotel w Austrii
- Wynajmij samochód w Austrii
Heteroseksualna para Austriaków domaga się możliwości zarejestrowania ich związku na zasadach podobnych do tych, jakie stosowane są w przypadku par homoseksualnych.
Małżeństwo do lamusa
Związek Helgi Ratzenboeck i Martina Seydla trwa już 27 lat, jednak para ta nigdy nie była zainteresowana zawarciem tradycyjnego związku małżeńskiego. Od jakiegoś czasu stara się natomiast o nadanie ich związkowi statusu rejestrowanego związku partnerskiego. Jak podkreśla prowadzący ich sprawę adwokat Helmut Graupner, chodzi tu o możliwość przeprowadzenia luźniejszej od małżeństwa formy legalizacji związku, którą w razie czego można by szybciej rozwiązać i która nie nakładałaby wówczas na żadną ze stron obowiązku alimentacyjnego wobec drugiej.
Prawo nie traktuje wszystkich jednakowo
Problem w tym, że w Austrii takie związki możliwe są tylko w przypadku par homoseksualnych. Zdaniem Ratzenboeck i Seydla jest to jawna dyskryminacja osób o orientacji heteroseksualnej.
- Jeżeli już prawo przewiduje dwa modele zawierania związków, powinny one być dostępne dla wszystkich - argumentuje Seydl. Stanowisko to popiera Graupner, który wyjaśnia:
- Nie można być „trochę równym" wobec prawa, tak samo jak nie można być trochę martwym albo trochę w ciąży.
W chwili obecnej jego klientami są zresztą także dwie pary homoseksualne, które walczą z kolei o prawo do zawarcia pełnego małżeństwa.
Walka o rejestrowane partnerstwo w toku
Jak na razie wniosek Ratzenboeck i Seydla został odrzucony przez magistrat w Linz. Para odwołała się w tej sprawie do władz landu Górna Austria, które na jej rozstrzygnięcie mają czas do końca września.
Helmut Graupner zapowiada, że jeśli władze utrzymają decyzję magistratu, jego klienci gotowi są zaskarżyć ją do Trybunału Administracyjnego, a nawet, gdyby zaszła taka potrzeba, do Trybunału Konstytucyjnego. Dodaje, że nie istnieje żaden powód ku temu, aby rejestrowane związki partnerskie nie mogły być zawierane przez wszystkich bez względu na orientację seksualną.
Austria zalegalizowała związki partnerskie osób tej samej płci w grudniu. Tym samym stała się ósmym krajem Unii Europejskiej, w której taka forma legalizacji związku stała się możliwa (podobne rozwiązania prawne dla par homoseksualnych istnieją również w Wielkiej Brytanii, Czechach, Słowenii, Finlandii, Niemczech, Danii i na Węgrzech). W Austrii osoby pozostające w takim związku nie mogą jednak adoptować dzieci i nie posiadają prawa do zapłodnienia in vitro.
W 2003 roku austriacki Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się przeciwko umożliwieniu parom parom homoseksualnym zawierania tradycyjnych małżeństw, w uzasadnieniu podając, że małżeństwo to instytucja związana ściśle z reprodukcją.
Problem występuje nie tylko w Austrii
Również i w innych krajach nie wszystkim podoba się to, że dla osób o różnej orientacji seksualnej przewidziane są odmienne formy legalizacji związków. W grudniu zeszłego roku możliwości zarejestrowania związku cywilnego heteroseksualnej parze Brytyjczyków odmówił urząd stanu cywilnego w Londynie. O taką możliwość Katherine Doyle i Tom Freeman postanowili więc zawalczyć przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.
Prawo do zarejestrowania związku cywilnego przez pary składające się z osób o różnej płci istnieje natomiast we Francji. Forma partnerstwa określana mianem pacte civil de solidarite (PACS) jest tam zresztą wśród par heteroseksualnych bardzo popularna - w 2009 roku aż 95% PACS zostało zarejestrowanych przez takie właśnie pary.



