W Belgii upadają kolejne rządy. Konflikty wewnętrzne rozbiją państwo?
| 06.05.2010 | Autor: Anna Limanowska | [ 0 komentarzy ] |
Pałac Narodu - siedziba belgijskiego parlamentu w Brukseli.
Źródło: Wikipedia
Po raz wtóry były premier Belgii Yves Leterme.
Źródło: Wikimedia Commons
Położenie regionu Bruksela-Halle-Vilvoorde na terenie Regionu Flamandzkiego.
Źródło: Wikipedia
Region Halle-Vilvoorde zamieszkały jest przez ok. 100 tys. francuskojęzycznych Belgów.
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Belgii?
- Zarezerwuj hotel w Belgii
- Wynajmij samochód w Belgii
- Podobne tematy:
- Polonista w Brukseli. Polsko-Belgijskie Studia Stosowane na UW
- Włochy już z nowym premierem
- Julia Tymoszenko - bohaterka, premier, skazana
- Belgia - inne artykuły:
- Na co Podlaskie musi wydawać pieniądze z Unii?
- Bruksela – nad miastem przeszły 16-godzinne burze
- Francuz płaci mandaty belgijskich muzułmanek
22 kwietnia belgijski rząd podał się do dymisji. To już kolejny z serii kryzysów politycznych, jakie miały miejsce w Belgii w ciągu ostatnich kilku lat.
2007-2008: Belgia ma kłopoty z utworzeniem rządu
Aby zrozumieć ostatnie wydarzenia w Belgii należy zacząć od początku, czyli od wyborów parlamentarnych w 2007 roku. Wówczas oprócz zwycięskiej flamandzkojęzycznej partii Chrześcijańscy Demokraci i Flamandowie do belgijskiego parlamentu dostały się jeszcze cztery partie z Regionu Flamandzkiego oraz pięć z Regionu Walońskiego. Podczas negocjacji dotyczących kształtu przyszłego rządu pomiędzy francusko- a flamandzkojęzycznymi partiami wywiązał się spór na temat konieczności przeprowadzenia reformy konstytucyjnej. W wyniku tego rozmowy ciągnęły się miesiącami, a Belgia znalazła się na skraju rozpadu. Ostatecznie po 196 dniach udało się powołać rząd tymczasowy pod przewodnictwem byłego premiera Guya Verhostadta. Okres formowania się tego rządu był najdłuższym w historii Belgii.
Karuzela z premierami
W marcu 2008 roku dwie partie flamandzkie: Chrześcijańscy Demokraci i Flamandowie (CD&V) i Flamandzcy Liberałowie i Demokraci (VLD) oraz trzy partie z walońskie: Partia Socjalistyczna, Ruch Reformatorski i Centrum Demokratyczno-Humanistyczne porozumiały się w sprawie utworzenia koalicji rządzącej. Dwa dni później zaprzysiężono nowy rząd, a premierem Belgii został lider CD&V Yves Leterme. Rząd ten istniał do grudnia tego samego roku, kiedy to w wyniku kolejnego kryzysu politycznego Leterme podał się do dymisji. Na czele nowego rządu stanął wówczas Herman Von Rompuy. W listopadzie 2009 roku Von Rompuy został powołany na stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej, a premierem ponownie został Leterme.
Walonia znów przeciwko Flandrii
Obecny kryzys rządowy przybrał na sile, gdy partie flamandzkie coraz usilniej domagały się przeprowadzenia podziału regionu wyborczego Bruksela-Halle-Vilvoorde (BHV) na mniejsze okręgi wyborcze. Dwujęzyczny region BHV jest dość specyficzny. W wyborach do Parlamentu Europejskiego i wyborach krajowych jego mieszkańcy mogą głosować na kandydatów zarówno francusko-, jak i flamandzkojęzycznych (aczkolwiek sam obszar Halle-Vilvoorde, który otacza Brukselę, należy do wspólnoty flamandzkiej). Uprawnienia te przysługują także francuskojęzycznym mieszkańcom tego obszaru, co oznacza, że w rezultacie mogą oni głosować na flamandzkojęzycznych kandydatów. Takich przywilejów nie przewidziano natomiast dla np. flamandzkojęzycznych mieszkańców walońskiego dystryktu Nivelles. Większości partii z Regionu Flamandzkiego nie podobała się taka sytuacja, dlatego zaproponowały podział regionu BHV. Spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem partii z Regionu Walońskiego.
Rozpad koalicji rządzącej i dymisja rządu
Belgijski parlament po raz wtóry stał się miejscem zaciekłych sporów. 22 kwietnia 2010 partia VLD postanowiła opuścić koalicję rządzącą, tłumacząc swą decyzję brakiem zgody na wypracowane przez rząd rozwiązanie problemu oraz tym, że straciła do rządu zaufanie. Jeszcze tego samego dnia premier Leterme pojechał wręczyć rezygnację ze stanowiska premiera królowi Albertowi II. Król nie od razu jednak ją przyjął, chcąc dać koalicji szansę na uratowanie się. 26 kwietnia było już wiadomo, że tak się nie stanie i król przyjął dymisję rządu.
Belgia to państwo-niewypał?
Dzień później lider flamandzkiej skrajnie prawicowej partii pod nazwą Interes Flamandzki (Flaams Belang) stwierdził, że zaistniały kryzys polityczny dowodzi niewydolności belgijskiego modelu państwa i zaapelował o "rozwiązanie" Belgii. Jego zdaniem, jedynym środkiem na "chorobę zwaną Belgią" jest uzyskanie przez Flandrię niepodległości. Zaznaczył, że nowo-powstałe państwo pozostałoby członkiem Unii Europejskiej i NATO.
Obecna sytuacja polityczna Belgii jest o tyle niepokojąca, że już 1 lipca Belgia przejmie od Hiszpanii przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Jeszcze w zeszłym roku prezydent Unii Europejskiej Herman Van Rompuy odchodząc ze stanowiska premiera zapewniał, że jako Przewodniczący Rady Europejskiej zrobi wszystko, by uspokoić konflikty wewnętrzne w swej ojczyźnie przed objęciem przez nią prezydencji w UE w połowie 2010 roku.
Nowe wybory parlamentarne w Belgii odbędą się najprawdopodobniej w czerwcu. Kto chce lepiej zrozumieć belgijski kalejdoskop więcej informacji znajdzie w tekście: Flandria-Walonia: historia konfliktu



