Twoja Europa - Praca i Studia za granicą oraz Unia Europejska

Albański sen o Unii Europejskiej

24.02.2010 Autor: Agata Anuszczyk[ 2 komentarze ]
drugi napotkany bunkier

drugi napotkany bunkier
Źródło: Archiwum własne

Tirana - albańska flaga, minaret i Skanderbeg

Tirana - albańska flaga, minaret i Skanderbeg
Źródło: Archiwum własne

Szósta rano w parku Lure

Szósta rano w parku Lure
Źródło: Archiwum własne

Szkodra - ta mniej reprezentacyjna część

Szkodra - ta mniej reprezentacyjna część
Źródło: Archiwum własne

Butrint - starożytny amfiteatr

Butrint - starożytny amfiteatr
Źródło: Archiwum własne

Kraj, o którym wiemy tak niewiele w przyszłości ma szansę stać się członkiem europejskiej wspólnoty. Jak wygląda Albania w przededniu negocjacji akcesyjnych?

Gdyby zapytać kogokolwiek na ulicy z czym kojarzy mu się Albania, odpowiedzią byłoby zapewne wymowne milczenie... Kraj ten należy do „bałkańskiego kotła” jak Rumunia czy Bułgaria – i tak jak one należy do najbiedniejszych krajów Europy, które mają za sobą trudną historię i skomplikowaną sytuację geopolityczną. Ale Albania, to kraj ludzi dumnych i ambitnych, w którym zwykli ludzie chcą, by dołączył on do Unii Europejskiej. Pytanie na ile silni w swej determinacji będą decydenci z władz i czy mądrze wykorzystają okres negocjacji i przygotowań do ewentualnej akcesji czy też podzielą los Bułgarii?

Komunistyczne rządy spustoszyły kraj


Ponad 40-letni okres komunistycznych rządów Envera Hodży, realizującego chorą ideę samowystarczalnej gospodarki i konsekwentnie prowadzącego kraj do pełnej izolacji (w Europie XXw.!), pozostawił świeże do dziś blizny. Niemal całkowity brak przemysłu, infrastruktury drogowo-kolejowej a do tego szczątkowe rolnictwo, utrudniane dodatkowo górzystą rzeźbą terenu. Zamiast podstaw demokracji Hodża pozostawił swym rodakom 750 tysięcy nikomu niepotrzebnych bunkrów wartych 3 mld dolarów, które do dziś korodują. Do opisania większości dróg albańskich bardziej pasuje stwierdzenie, że jest to jedna wielka dziura, w której od czasu do czasu pojawia się asfalt, niż na odwrót. Pokonanie odcinka 130km między głównymi ośrodkami jak Korcza i Përmet zajmuje 4,5 godziny. A jest to przecież najbardziej newralgiczny punkt Albanii, który powinien być źródłem zainteresowania dla wielu inwestorów. Niestety w obecnych warunkach szybki i sprawny transport jest niemożliwy. Kolejna strategiczna droga ze Szkodry do Sarandy, czyli de facto trasa przelotowa z Czarnogóry do Grecji jest dopiero w budowie i to tylko dzięki finansowym wsparciu z funduszy unijnych.

Nie ma ani inwestycji ani turystów


Kraj ma też kłopoty z przyciągnięciem turystów. Podróż własnym autem to narażenie się na ryzyko kradzieży, która jest zjawiskiem powszechnym. Natomiast żaden lokalny odpowiednik PKS nie istnieje, o PKP nie wspominając. Większość kursujących środków transportu to busy pozostające w prywatnych rękach co bardziej przedsiębiorczych Albańczyków. Nie istnieją również rozkłady jazdy, wszystko funkcjonuje na zasadzie „jak się zapełni, to jedziemy”. Ale z drugiej strony nie czuć w Albańczykach frustracji z tego powodu, być może pogodzili się już z faktem, że podróż z miejsca A do B zajmuje wiele godzin, zresztą nikt tam się nie spieszy ani nie sprawia wrażenia jakby miał do czego.
W każdym, nawet najmniejszym mieście znajdzie się przynajmniej jedna kawiarnia otwarta skoro świt, już od ok. 5:30, w której co więcej, o tej porze siedzą już ludzie. W zasadzie sami mężczyźni, bo w Albanii jako kraju muzułmańskim, o dość dużej swobodzie, ale wciąż muzułmańskim, kobiety raczej nie uczestniczą w życiu publicznym czy towarzyskim. I ci mężczyźni tak od rana do późnego popołudnia przesiadują przy kawiarnianych stolikach sącząc swoje espresso, sącząc też kieliszek raki i paląc mocne papierosy i rozmawiając o życiu i przemijaniu. Samo niemalże nasuwa się pytanie: jakie w tym kraju jest nastawienie do pracy? Nawet z pieniędzmi z UE żadne drogi się same nie wybudują...

Dobro wspólne czyli niczyje


Kolejnym problemem ideologii komunizmu, z którym zmierzenie się może zająć Albanii długie lata, jest brak świadomego społeczeństwa obywatelskiego, brak przyzwyczajenia do demokracji, brak poczucia odpowiedzialności za siebie i za to co dookoła. Smutną konsekwencją tego, są obserwowane codzienne obrazki walających się wszędzie śmieci, pełno ich w rowach, na chodnikach. Mieszkańcy nie zainteresowanie przestrzenią publiczną gromadzą je w mniejszych kupkach i w wielkich kopcach. Niedostatek koszy, ale przede wszystkim brak edukacji i myślenia przyszłościowego sprawia, że od dzieci po starców nikt nie ma oporów by cisnąć papierek po lodzie czy skórkę od banana prosto na ulicę. Także kierowcy luksusowych mercedesów potrafią z wyciągnąć z bagażnika kilka wielkich niebieskich worów śmieci, zamaszystym rzutem cisnąć je do rowu, otrzepać ręce i odjechać. Turyści, którzy podczas kilkugodzinnej jazdy autobusem, zamiast cisnąć butelkę po napoju za okno, zbierają śmieci do foliowej torby, by potem na przystanku wyrzucić je do kosza traktowani są uśmiechem politowania.

Na ulicach bród lecz w ludzkich sercach czystość i gościnność


Z drugiej strony Albańczycy to naród niesamowicie gościnny i pomocny przybyszom. Tu sprawdza się zasada, która obowiązuje chyba wszędzie na świecie, że w bardziej odległych, wiejskich regionach ludzie są chętni do wzajemnej pomocy. Autorka tekstu doświadczyła na własnej skórze wspaniałej albańskiej gościnności, kiedy będąc w bardzo odległym rejonie kraju szlak przez góry okazał się nie do przebycia. Rozbijając namioty przy wiosce liczącej może 8 domów, nie skomunikowanej ze światem żadną drogą, moja grupa została poczęstowana kolacją: jeszcze gorącym chlebem, świeżym serem i mlekiem prosto od krowy. Następnego dnia zaś mocną kawa i obowiązkowym kieliszkiem raki, a „przewodnik” z kucem zaoferował odprowadzenie do najbliższej wsi. Jednocześnie w tym kraju w XXI w., nadal funkcjonuje dawne, jeszcze przedśredniowieczne klanowe prawo o nazwie gjakmarrja tzn. krwawa zemsta. Prawo, które m.in. reguluje przypadki, w których można gjakmarrję zastosować. W większości dotyczą one nakazu zamordowania zabójcy jednego z członków rodziny. Co kładzie identyczny obowiązek na rodzinie zamordowanego, i tak w kółko. Ta vendetta dotyczy tylko męskich członków rodów, stąd kulle – domy budowane jako warownie, ponieważ bywały ostrzeliwane, w których chronią się mężczyźni, czasami na długie lata. Kobiety w tym czasie pracują i noszą posiłki dla ukrywających się. Ponieważ w Albanii struktury klanowe przez stulecia były bardzo silne, socjologowie dziś uważają, że to właśnie jest klucz do zrozumienia albańskiej mentalności, w tym także struktur mafijnych, w które organizują się imigranci na całym świecie. I to jest także kolejny problem, z którym Albania, chcąc wejść do Unii Europejskiej, będzie musiała się zmierzyć – pokonanie korupcji we własnym kraju. Złamanie panujących układów i zależności, zmiana przekupnych urzędników będzie wymagała, zwłaszcza od władz, silnego kręgosłupa moralnego i jasnej wizji rozwoju, aby inwestycje wsparte unijnymi funduszami mogły zostać zrealizowane, a pieniądze nie wyciekły w nieznanym kierunku, do prywatnych kieszeni.

Turystyka zorganizowana jak na razie jest w Albanii marginalna, i poza wybrzeżem właściwie nie istnieje. Nikt nie czerpie z niej korzyści, nie ma prywatnych kwater, pensjonatów, parków rozrywki, pięknych górskich hoteli, spa, handlu pamiątkami czy regionalnymi produktami spożywczymi. Jest niewielka ilość starych hoteli, zdecydowanie pamiętających miniony reżim i jedyna uliczka z pamiątkami w Kruji – pierwszej, jeszcze średniowiecznej stolicy Albanii. Kraj ten wciąż ma piękną, niemalże dziewiczą linię brzegową, nie upstrzoną jednakowo wyglądającymi kurortami, ale biorąc pod uwagę, że ma ambicje przystąpienia do UE, oraz, że jak wspomniałam, trasa wzdłuż wybrzeża łączy Grecję z Czarnogórą, ten stan pewnie nie potrwa już długo.

Unijny paszport to okno na świat


Albania wciąż leży na uboczu szlaków, którymi podążają zagraniczni przedsiębiorcy. Wynika to oczywiście z lat izolacji, późniejszej wojny bałkańskiej w latach 90-tych i wewnętrznego chaosu. Z tych powodów wciąż pozostaje ona „dzika” i odległa w umysłach przeciętnych europejczyków. Z kolei przeciętni Albańczycy mają aspiracje stać się częścią europejskiego dziedzictwa. W przypadkowej rozmowie w jednej ze szkoderskich restauracji padło pytanie: ”I wy tak możecie, z tym polskim paszportem, w Europie wszędzie podróżować?”. Na odpowiedź, że w większości możemy już i bez paszportu, oraz, że możemy tu i tam w UE legalnie pracować mój rozmówca posmutniał i z rezygnacją stwierdził, że my to mamy dobrze, bo z albańskim paszportem wszędzie potrzebna jest wiza. Z kolei spotkany w autobusie do Czarnogóry Anglik, zupełnie nie był w stanie pojąć tutejszych przyzwyczajeń. Nasz autobus odjechał zgodnie z rozkładem jazdy, by za chwilę zatrzymać się przy targu, parę osób wysiada, kupują napoje, przebierają w owocach. Anglik zdenerwował się: „Jak tak można?! Niektórzy tu się spieszą! Kto to słyszał?!” Tymczasem zachowanie to było właśnie kwintesencją spokojnego trybu życia, którego nie wyznacza Albańczykom żaden pęd za karierą czy konsumpcją.
I taka jest prawda, Albania jest inna niż wszystkie kraje europejskie. Zachwyca widokami, nieskażoną przyrodą, ma wspaniałe góry, piękne jeziora i czyste morze. Ale ma też za sobą trudną historię, mało przewidujących gospodarzy i hardy, dumny naród.

Być w UE i zachować tożsamość


Dla nas ludzi z „zachodu” może się wydawać zacofana i prymitywna. Ale być może przecież tak samo oceniano kiedyś na zachodzie kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Za parę lat, kiedy prawdopodobnie podjęte zostaną dalsze kroki , na które muszą sobie odpowiedzieć dziś Albańczycy nie brzmi więc czy wstępować do Unii Europejskiej, ale jak tego dokonać zachowując jednocześnie własną tożsamość?


...

Odsłon: 4735 | ranking >>


Komentarze: 2 Dodaj komentarz

Komentarze do artykułu Albański sen o Unii Europejskiej:

Komentarz

GD | frutti dimare, nurkowanie, fotografia,...

2010-03-18, 12:06

Witam!
Chciałbym odnieść się do stwierdzeń przedstawionych przez autorkę artykułu.
1. \"Kraj ma też kłopoty z przyciągnięciem turystów.\"
Wg danych statystycznych, w roku 2009 Albanią odwiedziło niemal 3 mln turystów. Myślę że na kraj o ilości mieszkańców 3,2mln to sporo.
2. \"W zasadzie sami mężczyźni, bo w Albanii jako kraju muzułmańskim, o dość dużej swobodzie, ale wciąż muzułmańskim, kobiety raczej nie uczestniczą w życiu publicznym czy towarzyskim.\"
20% albańskich muzułmanów to bektaszyci, liberalni. Kobiety wchodzą do meczetów o dowolnej porze a koran czytany jest po albańsku. Jeżeli miernikiem uczestnictwa w życiu społecznym kobiet ma być obecność w kawiarni to zapraszam do Tirany. Do klubu Zero42, większość obecnych tam to kobiety... W każdym mieście kawiarnie są dostępne dla kobiet i mężczyzn. Szczególnie zaś na wybrzeżu. Bikini też nikogo nie razi.
3. \"Turystyka zorganizowana jak na razie jest w Albanii marginalna, i poza wybrzeżem właściwie nie istnieje. Nikt nie czerpie z niej korzyści, nie ma prywatnych kwater, pensjonatów...\"
Na wybrzeżu działa ok 1000 hoteli w tym nieduże resorty. W pozostałęj części kraju nie ma kłopotu ze znalezieniem hotelu w europejskim standardzie od *** do *****. W Tiranie można wynająć mieszkanie na kilka dni jeżeli ktoś poszukuje taniego lokum... W każdym mieście można kupić przewodnik po hotelach.
4. \"I wy tak możecie, z tym polskim paszportem, w Europie wszędzie podróżować\". Polscy obywatele nie potrzebują paszportu wjeżdzając do Albanii. Od kwietnia 2009 możemy wjechać na podstawie dowodu osobistego.
5. Regionalne produkty spożywcze - proszę bardzo, na całym wybrzeżu tłocznie oliwy, winiarnie m.in Bardha, sery, zioła, herbata górska, rigon, potrawy kuchni północnej i południowej, owoce morza... O rękodziele i antykach nie wspomnę...

Myślę że móżna by odnieść się do większości tez postawionych przez autorkę artukułu. Nie ma to jednak większego sensu. Duża część z nich jest nieprawdziwa. Sugeruję pomieszkać trochę w kraju do którego z powodu w łasnej megalomanii chcemy mieć stosunek taki jaki Robinson miał do Piętaszka...

Pozdrawiam
GD


Komentarz

ataner

2011-07-16, 12:05

Potwierdzam wszystkie zastrzeżenia do głównego artykułu. Właśnie (lipiec 2011)wróciłam z Albanii zauroczona jej autentycznym pięknem, miłymi ludźmi otwartymi na turystów, często witanych przez dzieci po ang.Jest tam tak jak u nas 10-8 lat temu, oni chcą lepszego życia i czynią wiele, by je mieć. Są oczywiście kontrasty, ale czuje się radość z obecnych możliwości jakie już czynią fundusze unijne a szczególnie Włosi, Chińczycy. Albańskie Alpy są imponujące, drogi coraz lepsze, figi soczyste i przepyszne jakich w Grecji nie znalazłam.Chętnie wrócę tam znowu szczególnie do uroczej Gijrokastry na zboczu góry z ogromnym zamkiem wielkości Wawelu.A teraz słucham albańskiego folku i popijam w Warszawie przywiezioną albańską górską herbatę zastanawiając się jak nazywają się po polsku te smakowite subtelne ziółka?
ataner



Powiadamiaj mnie o nowych wypowiedziach do tego artykułu

Nie chcesz przepisywać tych słów? Zarejestruj się! (lub Zaloguj)


* pole obowiązkowe

-

Autor artykułu:

Agata Anuszczyk Agata Anuszczyk Wyślij wiadomość | Zaproś do znajomych
Więcej artykułów autora >>

- Dziennikarstwo obywatelskie - dołącz do redakcji

Wiadomości z Europy i UERSS Wiadomości z Europy

Inny świat czy popkulturowa wioska? Kultura Nowość Inny świat czy popkulturowa wioska?

Promocja Portugalii na Web Summit 2016 w Lizbonie

Wybory prezydenckie w USA - komentarze ekspertów

Komisja zaleca przedłużenie tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych

Sejm przyjął uchwałę w sprawie CETA

PiS nie poprze Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej

więcej wiadomości z Europy >>

-

Oferty pracy za granicąRSS z ofertami pracy za granicą

Oferty pracy za granicą - przycisk Dodaj ofertę pracy za granicą

Fizjoterapeuta 11.11.2019 Kraj: Niemcy Miasto: Ulm

Fizjoterapeuta 17.11.2019 Kraj: Niemcy Miasto: Dillingen

zobacz wszystkie oferty pracy >>

-

Szkolenia i kursy unijneRSS wydarzenia w Europie

Szkolenia unijne - banner Dodaj ofertę szkolenia

zobacz wszystkie oferty szkoleń >>

-

Forum europejskie - dyskusje...

Ogłoszenia wszelkiehttp://www.rankinglokat.eu Rankinglokat.eu pisze: Polecam również świetną stronę z ubezpieczeniami OC http://www.tanieoc.net >> 19.07.2018 11:28     Ogłoszenia wszelkie

Ogłoszenia wszelkieMonter rusztowań z uprawieniami IPF Sp. z o.o pisze: IPF Group specjalizuje się w rekrutacji i organizacji zatrudnienia na rynku krajowym >> 30.04.2018 15:26     Ogłoszenia wszelkie

Ogłoszenia wszelkiePolska przychodnia w Londynie pisze: Polecam polską przychodnię w Londynie - Fast Medica, to zespół znanych >> 06.04.2018 09:10     Ogłoszenia wszelkie

Studia i nauka za granicąBezpłatna polska szkoła, dla dzieci przebywających za granicą. Wojtek Kyzik pisze: Ciekawy program! >> 02.03.2018 13:22     Studia i nauka za granicą

Ogłoszenia wszelkieProgram do magazynu Wojtek Kyzik pisze: A wygląda to cenowo? >> 02.03.2018 13:22     Ogłoszenia wszelkie

więcej grup dyskusyjnych >>

-

Ostatnio komentowane

W centrum Polski głośno o biotechnologii W centrum Polski głośno o biotechnologii jLVHlqkDO: vcQzuxXGV

W centrum Polski głośno o biotechnologii... dGpPRMZeNKAw: iNFlGJnDtfX

WHO będzie debatować nad dokładniejszymi... CSKOhYxQrW: evKQMpwd

WHO będzie debatować nad dokładniejszymi... EnBsGDNFz: OIvHqcrT

-

Kalendarz wydarzeń RSS wydarzenia w Europie

więcej wydarzeń >>

-


Wszystkie

Wybierz kraj:

x
Cała Europa Unia Europejska Albania Andora Austria Belgia Białoruś Bośnia i Hercegowina Bułgaria Chorwacja Cypr Czarnogóra Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Gruzja Hiszpania Holandia Irlandia Islandia Kazachstan Liechtenstein Litwa Łotwa Luksemburg Macedonia Malta Mołdawia Niemcy Norwegia Polska Portugalia Rosja Rumunia San Marino Serbia Słowacja Słowenia Szwajcaria Szwecja Turcja Ukraina Watykan Węgry Wielka Brytania Włochy