Ádám Kósa upomni się o prawa niepełnosprawnych w UE
| 17.02.2010 | Autor: Anna Seretny | [ 0 komentarzy ] |
Ádám Kósa chce promować w UE prawa osób niepełnosprawnych, a przede wszystkim prawa osób z zaburzeniami słuchu.
Źródło: Parlament Europejski – Dział Audiowizualny
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
Pierwszy głuchoniemy europoseł pragnie być orędownikiem praw osób niepełnosprawnych w obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego.
Kim jest Ádám Kósa?
Eurodeputowany urodził się w Budapeszcie, gdzie na Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmánya ukończył prawo. Urodzony w rodzinie osób niesłyszących, mówi, że jego głuchota nigdy nie stanowiła przeszkody ani w żaden sposób nie upośledzała jego pracy jako prawnika. W czerwcu zeszłego roku Ádám Kósa został wybrany do Parlamentu Europejskiego z listy partii Fidesz jako pierwszy głuchoniemy i posługujący się językiem migowym poseł. Jak mówi, został poproszony o wystartowanie, nie jako polityk, ale jako przedstawiciel organizacji pozarządowej, Węgierskiego Stowarzyszenia Osób Głuchych i Niedosłyszących (The Hungarian Association of Deaf and Hard Hearing Persons ). To przede wszystkim interesy tej grupy chce godnie reprezentować i chciałby zapewnić jej takie same prawa, jakie przysługują ludziom słyszącym. Kósa nie jest osobą niedoświadczoną – przez ostatnie 13 lat występował już publicznie w obronie praw osób głuchoniemych.
Praca Ádáma Kósy
W pierwszym swoim przemówieniu w lipcu zeszłego roku podkreślił, że możliwość że możliwość wypowiadania się na forum Parlamentu Europejskiego, świadczy o tym, że Europa jest rzeczywiście Europą różnorodności, tolerancji i braku barier. To szansa dla osób niepełnosprawnych. Porozumiewanie się w Parlamencie nie jest dla niego problemem. Ádám Kósa mówi, że on, tak jak każdy inny poseł wypowiada się swoim ojczystym języku, migowym węgierskim. I tak jak każdy inny poseł potrzebuje on translatora, by został przetłumaczony. Z tą jedną różnicą, że Węgier najpierw jest przekładany na język „mówiony”, a później na angielski czy inny oficjalny język Unii Europejskiej.
Plany Kósy
Pod koniec zeszłego roku został wybrany na Przewodniczącego Disability Intergroup w Parlamencie Europejskim (Międzyparlamentarna Grupa ds. Osób Niepełnosprawnych w PE). Jest to nieformalna grupa, zrzeszająca osoby ze wszystkich krajów Unii Europejskiej i reprezentujących niemal wszystkie partie polityczne w Parlamencie, działająca na rzecz promocji praw osób niepełnosprawnych. Grupa ma za zadania przede wszystkim uwzględnienie potrzeb osób niepełnosprawnych w ramach polityki i prawodawstwa UE.
Jako przewodniczący Disability Intergroup chce on przede wszystkim zadbać o jasno określone celów w dziedzinie zatrudnienia, integracji społecznej i ochrony socjalnej osób niepełnosprawnych. Kósa uważa, że to właśnie podejście społeczne jest kluczowym problemem w kwestii niepełnosprawności i to właśnie ten element powinien się jak najszybciej zmieniać. Oznacza to zmiany w edukacji i w szkoleniach, tak by zarówno młode, niepełnosprawne osoby, ale również dorośli mogli w nich uczestniczyć, zwiększenie możliwości zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych. Jak mówi poseł, tylko i wyłącznie w ten sposób będą oni doceniani i będą mogli się stać samodzielnymi członkami społeczeństwa. Ponadto Kósa planuje uczynić język migowy 24. oficjalnym językiem Unii Europejskiej. Jedynie 28 krajów na świecie, uznaje język osób głuchoniemych za swój oficjalny środek komunikacji, na równi z językiem mówionym w danym kraju. Kósa jest dumny, że już niedługo również Węgry będą jednym z państw, które przyznają językowi migowemu prawny status w konstytucji.
Na podstawie magazynu "The Parliament" wydanie 25.01.2010
Czytaj również http://www.wiadomosci24.pl/artykul/adam_kosa_pierwszy_migajacy_europosel_103636.html



