Montmorency – tam gdzie zasnęła Polonia
| 08.02.2010 | Autor: Joanna Dudek | [ 3 komentarze ] |
Urna, zawierająca ziemię z grobu Cypriana Kamila Norwida pochodzącą ze zbiorowej mogiły z cmentarza w Montmorency. Zdjęcie wykonano w krypcie katedry na Wawelu.
Źródło: WikipediaCommons
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Podobne tematy:
- Polacy we Włoszech nie są zainteresowani wyborami w kraju
- Duńska Odyseja, czyli rozpocząć życie na nowo
- Bawaria to nie tylko Oktoberfest!
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Miasteczko Montmorency pod Paryżem było jednym z ulubionych miejsc przechadzek Adama Mickiewicza i Juliana Ursyna Niemcewicza.
By śladów nie zatarł czas
Tradycja polskich pielgrzymek na Montmorency (cmentarz des Champeaux) sięga roku 1841, w którym zmarł Julian Niemcewicz, choć już wcześniej odbywały się tam msze dla uczczenia pamięci wszystkich poległych na emigracji. Od 1843 roku staraniem Towarzystwa Literackiego – Polskiego (obecnie Towarzystwo Historyczno – Literackie) zostały ustanowione trzy msze doroczne za śp. Niemcewicza, gen. Karola Kniaziewicza i za dusze "zmarłych na wygnaniu".
Pierwsze dwie miały być celebrowane co roku, naprzemiennie, 21 i 9 maja (w rocznice zgonu Niemcewicza i Kniaziewicza), trzecia miała odbywać się 7 września (data kapitulacji Warszawy), jednak ostatecznie przeniesiono ją na 10 października (rocznica bitwy pod Maciejowicami). Popularność zdobyły jednak tylko pielgrzymki majowe, a to za sprawą sławy i szacunku dla wspominanych wyżej osób oraz dzięki prasie emigracyjnej (tygodnik „Trzeci Maj”), która o niej przypominała. Sam książę Adam Jerzy Czartoryski mocno angażował się w organizację uroczystości - pewnego razu, mimo już podeszłego wieku, przyjechał na nią konno. Córka księcia Izabela z Czartoryskich Działyńska kierowała chórem dziewcząt, które śpiewały podczas obchodów.
Gotycki kościół św. Marcina pozostaje miejscem spoczynku tych dwóch wielkich mężów, upamiętnia ich również wspólny nagrobek dłuta Władysława Oleszczyńskiego. W tej samej świątyni został pochowany książę Czartoryski wraz z małżonką (obecnie ich szczątki spoczywają w rodzinnym grobowcu w Sieniawie), na cmentarzu wznosi się również grobowiec rodziny Mickiewiczów, do 1890 roku spoczywał tam również sam twórca „Dziadów”.
Sławni obok zapomnianych
W Montmorency pochowano od XIX wieku do dziś kilkuset Polaków, m.in. malarzy Olgę Boznańską i Tadeusza Makowskiego, rzeźbiarzy Cypriana Godebskiego i Władysława Oleszczyńskiego, generałów Henryka Dembińskiego i Władysława Zamoyskiego oraz poetę i prozaika Aleksandra Wata. Tu leżą też kolejni kierownicy Biblioteki Polskiej w Paryżu. Są i zbiorowe mogiły emigrantów, stworzone po to, by biedny tułacz mógł spocząć po śmierci, jeśli nie w polskiej ziemi, to chociaż wśród towarzyszy broni.
Pamięć o emigrantach
Co roku Towarzystwo Historyczno – Literackie organizuje pielgrzymki na cmentarz Montmorency, odbywają się one na początku maja lub czerwca. Praktykowania tej tradycji nie zaprzestano nawet w czasie okupacji hitlerowskiej i do dziś pozostaje ważnym wydarzeniem. Uroczystość rozpoczyna się od Mszy świętej z patriotycznym kazaniem po francusku i hymnem „Boże coś Polskę”, po czym pochód ze sztandarami przeciąga przez miasteczko, od kościoła na cmentarz, aby złożyć kwiaty na grobach zasłużonych i wziąć udział w kweście na konserwację nagrobków.
In memoriam
Inne nekropolie polskie w okolicach Paryża to cmentarz Pere-Lachaise (na którym spoczywa Fryderyk Chopin) czy Montmartre (z pomnikiem ku pamięci Juliusza Słowackiego), warto zajrzeć również do opactwa Saint- Germain-des-Pres, gdzie mieści się grób jednego z pierwszych polskich emigrantów – króla Jana Kazimierza. Przy okazji tego ostatniego miejsca należy wspomnieć, że w czasach Wielkiej Emigracji odbywały się w nim uroczyste mszę z okazji kolejnych rocznic wybuchu powstania listopadowego.
Dojazd do Montmorency
Spod opactwa, czyli właściwie z centrum Paryża, najlepiej udać się do stacji Gare du nord surfance w kierunku Ermont – Eaubonne i wysiąść na stacji Enghien-les-Bains (podróż trwa kwadrans). Na dworcu należy wsiąść do autobusu jadącego w kierunku Saint – Valery. Montmorency znajduje się około 30 kilometrów na północ od Paryża. Jednorazowy bilet na paryską komunikacje kosztuje 1,50 euro, całodniowy około 6.
Warto wybrać się w to szczególne miejsce, by dotknąć myślą wielkich ideałów i oddać cześć ich nosicielom.
[źródła:]
Recognito,Biblioteka Polska, Paryż, Eduskrypt,
Skowronek J., "Cmentarz polski w Montmorency",Warszawa 1986.




Maria Bielawska
2010-03-05, 19:22
No,cóż? Brak komentarzy potwierdza tradycyjny brak zainteresowania Polaków przestrzenią publiczną, zarówno w sensie materialnym jak i duchowym.Nasze społeczeństwo cierpi na niedostatek wyobraźni i dalekowzroczności.Dbamy o własną, ale prywatną przestrzeń, po chłopsku - koszula bliższa ciała.To skutkuje brzydką przestrzenią publiczną,ubóstwem budowli i przestrzeni publicznych, ruiną zamków, pałaców i historycznych nagrobków. Parki, skwery,fontanny, ławeczki,urządzenia dla dzieci - to w Polsce niestety czysta egzotyka.