Tajemnicza Grupa Bilderberg
| 25.12.2009 | Autor: Daniel Szczegielniak | [ 2 komentarze ] |
Na zdjęciu hotel Bilderberg w Oosterbeek w Holandii, gdzie w 1954 roku odbyło się pierwsze spotkanie Grupy Bilderberg.
Źródło: Wikimedia Commons
Mapa świata, na której zostały oznaczone kraje według ilości polityków, którzy wzięli udział w przynajmniej jednym spotkaniu Grupy Bilderberg (im ciemniejszy kolor, tym więcej polityków brało udział w spotkaniach grupy).
Źródło: Wikimedia Commons
Na zdjęciu Ben Bernanke, przewodniczący prezydenckiego Zespołu Doradców Ekonomicznych oraz Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, opuszczający miejsce spotkania Grupy Bilderberg w 2008 roku.
Źródło: Wikimedia Commons
Nie mówcie nikomu ani słowa, ale najpotężniejsi ludzie świata spotykają się potajemnie, aby ocalić ziemię od ekonomicznej katastrofy... Czym jest Grupa Bilderberg?
Tajemnicze spotkania Grupy
Co roku od 56 lat, klub około 130 osób, głównie polityków, ale także bankierów i członków rodzin królewskich, zbiera się, aby dyskutować na nie cierpiące zwłoki tematy i wymieniać poufne informacje. Listy uczestników zachowane są w tajemnicy, nie ma prasowych konferencji, a złamanie "zmowy milczenia" równoznaczne jest z wydaleniem z grupy.
Z reguły, na jeden kraj przypada dwóch delegatów, którzy wchodzą w skład Komitetu Sterującego, będącego rodzajem intelektualnego ośrodka Grupy Bilderberg.
Ostatnie spotkanie miało miejsce w maju 2009 roku w Grecji. Koncentrowało się ono wokół problemu kryzysu gospodarczego. "Jak wynika z pamfletu, który został rozesłany do uczestników spotkania, w tym roku Grupa Bilderberg rozważa wybór jednej z dwóch możliwości" - mówi Daniel Estulin, który od wielu lat zajmuje się obserwowaniem działalności tajemniczej grupy - "będziemy zmuszeni wybrać między przedłużającym się kryzysem, który przyniesie światu dziesiątki lat stagnacji i regresu gospodarczego oraz intensywną, ale krótszą recesją, która utoruje drogę do nowego, trwałego porządku ekonomicznego na świecie, z mniejszą suwerennością poszczególnych państw, ale większą sprawnością współdziałania ich gospodarek".
Teorie spiskowe a Grupa Biderberg
Ponieważ Grupa Bilderberg oficjalnie nie istnieje, nie może ona niczemu zaprzeczyć i dzięki temu stanowi przysłowiową wodę na młyn sympatyków rozmaitych teorii spiskowych.
Eurosceptycy są przekonani, że kierunek rozwoju Unii Europejskiej został zaplanowany właśnie przez Grupę Bilderberg - komisarze unijni zawsze byli zapraszani na zgromadzenia grupy, m.in. Peter Mandelson (brytyjski polityk, członek Partii Pracy, minister w rządach Tony'ego Blaira i Gordona Browna, czasowo komisarz Unii Europejskiej w Komisji José Barrosona).
Margaret Thatcher miała być nieśmiałą debiutantką na spotkaniu w 1975 roku. Jim Tucker, człowiek, który całe życie poświęcił śledzeniu poczynań sekretnego ugrupowania, twierdzi, że Pani Thatcher dostała wytyczne, aby "zrezygnować z suwerenności Wielkiej Brytanii i nie zgodziła się, w konsekwencji czego została wydalona z grupy".
Zwolennicy teorii spiskowych o lewicowych poglądach twierdzą, że Grupa Bilderberg ma charakter kapitalistyczny i chyba jest w tym jakieś ziarno prawdy - ponoć bardzo wielu członków grupy to bankierzy...
Polak inicjatorem powstania Grupy Bilderberg
Spotkania, które zapoczątkowała konferencja w hotelu Bilderberg w Holandii, w 1954 roku (stąd nazwa grupy), zostały zainicjowane przez Polaka, Józefa Retingera. Retinger, zmartwiony tendencjami antyamerykańskimi oraz rosnącym znaczeniem komunizmu w Zachodniej Europie, miał zwrócić się do księcia Holandii Bernharda, aby ten pomógł mu w zorganizowaniu spotkania najbardziej wpływowych ludzi z Europy i Stanów Zjednoczonych. Szef amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (Central Intelligence Agency - CIA), Walter Bedell Smith, wyraził zgodę na spotkanie, a za nim, amerykański Biały Dom. Retinger był sekretarzem Grupy Bilderberg, aż do swojej śmierci w 1960 roku.
Pomysł powołania grupy opiera się na założeniu, że problemy poszczególnych państw mogą być rozwiązywane przez międzynarodowo (globalnie) zorientowaną elitę decydentów, którzy są w stanie nawiązać porozumienie ponad granicami wyznaczanymi przez klasę posiadającą (zamożną) i polityczną.
"Powiedzieć, że staramy się stworzyć jeden, wspólny rząd, który miałby przejąć kontrolę nad światem jest przesadą, chociaż jest w tym odrobina prawdy", powiedział Lord Healey (brytyjski polityk, członek Partii Pracy) Jonowi Ronsonowi, autorowi książki "Them: Adventures with Extremists" (ang. "Oni: Przygody z Ekstremistami"). "My, członkowie grupy, zdecydowaliśmy, że nie chcemy ciągle walczyć ze sobą nawzajem. W związku z tym, poczuliśmy potrzebę utworzenia jednej, globalnej społeczności" – mówi Lord Healey.
Pod egidą Lucyfera?
Inny punkt widzenia reprezentuje biskup metropolita greckiego miasta Piraeus, który komentuje działalność grupy, jako "przedstawicieli spisku syjonistycznego o charakterze kryminalnym, której poczynania zmierzają do ustanowienia brutalnej dyktatury pod egidą samego Lucyfera". Ta wypowiedź jest często przytaczana przez internautów na różnego rodzaju forach dyskusyjnych, gdzie sekretny charakter Grupy Bilderberg interpretowany jest jako dowód jej złych intencji.
Czy Lucyfer bywa na tajemnych spotkaniach, tego nie wiemy. Wiadomo natomiast, że w czasie trwania ostatniego spotkania grupy w Grecji, prezes Banku Światowego, Robert Zoellick, był z wizytą w Atenach w związku z bliżej nieokreślonymi interesami. Sekretarz Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych (ang. United States Department of the Treasury), Tim Geithner, był w tym czasie, z niewiadomych przyczyn, "nieosiągalny". Jo Ackermann, prezes Deutsche Bank, był „w podróży gdzieś w Europie", a Jean-Claude Trichet, prezes Europejskiego Banku Centralnego, był "poza swoim biurem".
Niczego nie wiadomo na pewno, ale wiadomo, że na pewno coś jest na rzeczy...
Nam, zwykłym ludziom, którzy nie mają wstępu do tego, w równej mierze ekskluzywnego, co tajemniczego kręgu towarzyskiego, zostaje żywić nadzieję, że zaproszeni członkowie dobrze się wyśpią i będą im dopisywały humory, kiedy przyjdzie im rozwiązywać problemy naszego świata.
Źródła:
http://www.timesonline.co.uk
http://pl.wikipedia.org




maniek 39
2010-10-31, 00:38
Ciekawy artykul.Chcialbym sie znalezc na takim spotkaniu i poznac tych ludzi.Zapewne to nigdy nie nastapi.