Szczyt klimatyczny w Kopenhadze
| 20.12.2009 | Autor: Szymon Szymański | [ 3 komentarze ] |
Szczyt klimatyczny w Kopenhadze
Źródło: stock.xchng
- Podobne tematy:
- Proces Mladicia rozpoczęty
- Relacje polsko-czeskie - wnioski z praskiego spotkania
- Najdroższe i najtańsze miasta Europy - ranking
- Cała Europa - inne artykuły:
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
- Urlop bez partnera? W tym szaleństwie jest metoda
W stolicy Danii – Kopenhadze odbył się szczyt klimatyczny ONZ w sprawie redukcji dwutlenku węgla. 192 państwa obradowały przez dwa tygodnie. Obecnie oceniane są wyniki tych debat.
Spotkanie
Spotkanie państw zakończyło się mało ambitnym porozumieniem w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych. W dużej mierze winą obarczane są Chiny i Stany Zjednoczone, uważane za największych trucicieli na świecie. Już na początku szczytu zarówno przywódcy państw jak i ekolodzy uważali, że spotkanie może przynieść jakieś konkretne ustalenia polityczne w sprawie ratowania naszego środowiska. Szczególnie, że na szczycie obecni byli prezydenci Chin i USA.
Początkowo prezydent Barack Obama zaproponował 4 procentowe obniżenie emisji dwutlenku węgla w stosunku do 1990 roku (choć przedstawił to jako 17% w odniesieniu do roku 2005). Unia Europejska, a także Japonia postulują obniżenie o 20 procent w stosunku do roku 1990. Z przemówienia prezydenta USA dowiedzieliśmy się, że Stany nie wprowadzą proponowanego przez UE ograniczenia emisji. Obama zaproponował także międzynarodową kontrolę państw, które by redukowały poziom zanieczyszczeń. To z kolei wywołało protest Chin. W piątek media zostały poinformowane, iż powstało porozumienie pomiędzy państwami uczestniczącymi w szczycie, które jak zauważają dziennikarze nie wnosi żadnych konkretów, a także nie ma mocy prawnej.
Podczas szczytu nie ustalono poziomu emisji dwutlenku węgla w 2020 roku, postanowiono tylko o przesunięciu tej decyzji w czasie. Naukowcy alarmują, że za 11 lat emisje gazów muszą być zmniejszone o 30-40 procent w stosunku do 1990 roku, inaczej całej ziemi będzie zagrażać zagłada.
Szczyt klimatyczny w Kopenhadze – końcowe ustalenia
- Ostatecznie nie doszło jednak do ustalenia wiążących redukcji CO2 po roku 2012.
- Państwa postanowiły, iż wzrost temperatury na świecie do 2050 r. nie może przekroczyć 2 stopni C w porównaniu z początkiem XX wieku. Nie określono jednak sposobu realizacji tego postanowienia.
- Bogate państwa mają stworzyć fundusz wspierający ograniczanie emisji CO2 w państwach biednych. W latach 2010-2012 fundusz ma być dobrowolny i wynosić około 10 miliardów USD rocznie. Natomiast między rokiem 2013 a 2020 będzie obligatoryjny i wyniesie co najmniej 100 miliardów USD rocznie. Przyjęto również założenie, że wkład finansowy ma być proporcjonalny do emisji CO2.
- Odnośnie postulatu prezydenta Obamy dotyczącego kontrolowania emisji zanieczyszczeń, ostatecznie państwa same będą publikować postępy w ograniczaniu dwutlenku węgla. Chiny nie zgodziły się na międzynarodowe kontrole. Państwa raz na 2 lata będą przekazywać raporty do ONZ. Takie rozwiązanie może prowadzić do różnych nadużyć.
- Ustalenia w Kopenhadze są krytykowane przez różne organizacje pozarządowe. Krytycznie w stosunku do ustaleń wypowiadają się: Oxfam International, Greenpeace, Friends of the Earth International.
- Prasa europejska szczyt określa jako "fiasko", albo "połowiczne fiasko".
- Sami uczestnicy szczytu różnie go oceniają. Barack Obama szczyt nazwał "przełomem", natomiast Dmitrij Miedwiediew wypowiedział się, iż "rezultaty są skromne". Wyważony ton wypowiedzi zachował natomiast szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, który uspokaja, że to dopiero pierwszy krok w kierunku zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Jak będzie dalej? Zobaczymy…
Na podstawie:
www.wiadomosci.wp.pl
www.wiadomosci.onet.pl
www.wyborcza.pl




Eden
2009-12-21, 14:30
I teraz się zastanówcie na poważnie: za co Obama dostał Nobla? Czy widzicie jakąś diametralną różnice między jego polityką a polityką Busha juniora? Oprócz posunięć pod publiczkę niewiele się zmieniło...