Irlandzkie przysmaki, czyli o frytkach z octem i kanapkach z chipsami słów kilka
| 30.04.2009 | Autor: | [ 7 komentarzy ] |
Kanapka z cipsami, masłem orzechowym i korniszonami
Źródło: Flickr - autor: abardwell
Full Irish Breakfast - czyli śniadanie po irlandzku
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Irlandii?
- Zarezerwuj hotel w Irlandii
- Wynajmij samochód w Irlandii
- Podobne tematy:
- Renta w Irlandii – różne formy pomocy społecznej
- Zasiłek w Irlandii – pomoc rodzinie
- Zasiłek w Irlandii – świadczenia dla poszukujących pracy
- Irlandia - inne artykuły:
- Dzień Świętego Patryka - jak zostać Irlandczykiem?
- EURO 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? Grupy C i D
- Euro 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? [cz.II]
Zaraz po zdaniu matury sytuacja zmusiła mnie do wyjazdu w celach zarobkowych za granicę. Wybór padł na Irlandię, która w tamtym okresie (zaraz po wejściu Polski do Unii Europejskiej) nie była tak przez Polaków oblegana, ale już modna. Gdybym wiedziała, co jedzą Irlandczycy wybrałabym Hiszpanię...
Ale to i tak nic. Do głównych dań najczęściej zamawiano frytki. Z ketchupem, majonezem albo... octem. W ten sposób podawano je nawet dzieciom! Nigdy tego nie próbowałam i nie żałuje. Mogłabym sobie zepsuć smak do końca życia.
Zauważyłam też, że Irlandczycy przywiązywali bardzo małą wagę do jedzenia sałatek czy surówek do obiadu. W obowiązkowym zestawie lunchu było mięso, ziemniaki lub frytki, czasem warzywa, ale niekoniecznie. Wydaje mi się, że na polskim talerzu obiadowym zawsze znajdzie się miejsce na coś zielonego.
Przez krótki okres czasu pracowałam też w restauracji, która specjalizowała się głównie w serwowaniu śniadań. Jak wygląda typowe irish breakfast? Jajko (najczęściej sadzone), parówki (ale nie gotowane w wodzie, ale pieczone, właściwie spieczone), dużo boczku i gotowana fasolka. Śniadanie pełne witamin i wartości odżywczych. Spróbujcie sobie wyobrazić taką dietę każdego dnia.
Bardzo złe nawyki żywieniowe sprawiają, że wielu Irlandczyków ma problemy z nadwagą i to już od najmłodszych lat. Każdego dnia je się tam olbrzymie ilości sztucznego chleba (dlatego Polacy kupują zazwyczaj pieczywo w polskich sklepach), duże ilości wędlin, kanapki urozmaica się tłustymi sosami, rzadko warzywami.
Pamiętam, jak trudno było mi się przyzwyczaić do irlandzkiego jedzenia. Starałam się robić wszystko, aby moje posiłki przypominały te z polskiego stołu. Z różnym rezultatem. Z drugiej jednak strony, nie jestem przekonana, czy Irlandczycy byliby zainteresowani naszym bigosem, golonką, kotletami mielonymi:-)
Zachęcam bardzo serdecznie, abyście podzielili się swoimi doświadczeniami z kuchniami różnych krajów. Wnioski mogą być szalenie ciekawe:-)!!!




roisin
2009-06-18, 00:13
kanapki z chipsami to hicior! muszę koniecznie wypróbować, bo mogą być niezłe :)