Odwilż w stosunkach Unia Europejska - Białoruś
| 30.04.2009 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
- Wybierasz się na Białoruś?
- Zarezerwuj hotel na Białorusi
- Wynajmij samochód na Białorusi
W roku 2006 Unia Europejska nałożyła sankcje wizowe na Aleksandra Łukaszenkę oraz 40 białoruskich urzędników po tym, jak wobec prezydenta Białorusi padły zarzuty o sfałszowanie wyników wyborów prezydenckich. Dziś, trzy lata po tym wydarzeniu, coraz głośniej mówi się odwilży w stosunkach na linii Bruksela - Mińsk.
Powrót Łukaszenki na salony europejskie
Przejawem normalizacji stosunków UE - Białoruś jest zaproszenie Łukaszenki na majowy szczyt Unii Europejskiej, który odbędzie się w Pradze. Mimo, iż przedstawiciele prezydencji czeskiej spotkali się z ostracyzmem ze strony wielu krajów unijnych przeciwnych obecności prezydenta Białorusi, nie wycofali zaproszenia. Sam Łukaszenka powiedział, iż kraje europejskie nie powinny zwracać uwagi „na głosy, które mówią, że prezydent Białorusi oszukuje Europę i nie wypełnia obietnic” (www.wprost.pl z dnia 18.04.2009r.).
Białorusi zależy na dobrych, partnerskich stosunkach z Unią Europejską ze względów bardzo pragmatycznych – tamtejsze elity liczą na strumień unijnych pieniędzy z założenia przeznaczonych na odbudowę gospodarki i wzmacnianie procesu demokratyzacji, w rzeczywistości dających nieograniczone możliwości wzbogacenia się oligarchów.
Rozmowy bez udziału opozycji
Krytycznie do rozmów Łukaszenki z UE podchodzi białoruska opozycja, zdaniem której prezydent nie dopuszcza, choć powinien, przedstawicieli opozycji do negocjacji z Unią. Anatol Lebiedźka, szef przeciwnej rządowi Zjednoczonej Partii Obywatelskiej stwierdził, iż rozmowy białorusko-unijne to „ślepy tor, który nie daje wyniku” (www.money.pl z dnia 16.03.2009r.). I rzeczywiście, z jednej strony Łukaszenka aktywnie zabiega o poparcie krajów UE, z drugiej zaś przedstawiciele jego administracji zakazują prounijnej manifestacji, która miała odbyć 1 maja w dzień Europy.
Plany Unii wobec Białorusi
Po rozszerzeniu Unii Europejskiej w 2004 Białoruś stała się jej bezpośrednim sąsiadem. Koniecznym zatem stało się ustalenie wobec niej strategii działania opartej na współpracy, przy ostrożnym zaufaniu. Zbliżenia Unii z Białorusią chce Hiszpania, która po Czechach przejmie przewodnictwo w UE. Dowodem na to było marcowe spotkanie szefa hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Miguela Angela Moratinosa z Aleksandrem Łukaszenką, które Moratinos już określił mianem historycznego.
Czy można oczekiwać przełomu w relacjach na linii Bruksela - Mińsk? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Wszystko będzie zależało od klimatu politycznego w samej Unii i na Białorusi.



