Oznaczenia kraju pochodzenia produktu
| 30.11.2009 | Autor: Małgorzata Pypeć | [ 0 komentarzy ] |
Oznaczenie "made in China" w oryginale - czy niebawem staną sie wymogiem?
Źródło: Wikimedia Commons
Parlament Europejski chce wykorzystać wzmocnienie swojej pozycji do tego, aby wprowadzić nakaz oznaczania państwa pochodzenia produktów trafiających na rynek unijny
Źródło: Wikimedia Commons
- Podobne tematy:
- Szaleństwo wyprzedaży w Europie
- 8 zasad wypożyczania samochodu podczas zagranicznych wakacji
- Nieuczciwe biuro podróży? Jest na to rada!
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Komisja Europejska ostrzega: uwaga na kredyt przez Internet
- Program Operacyjny Kapitał Ludzki - inwestujmy w ludzi
- Zatrudnienie w UE - wzrastające zainteresowanie państw członkowskich
Unia Europejska wraca do rozmów na temat ujednolicenia oznaczeń pochodzenia produktów, które importowane są do UE. Nie ma jednak zgodności co do takiej decyzji.
Jednolite oznaczenia
Trwa debata na temat tego, jak wyglądać powinny spójne oznaczenia kraju pochodzenia produktu. Od wielu lat toczą się rozmowy na temat tego, czy i jak oznaczać takie elementy. Sytuacja zmienia się, ponieważ Traktat Lizboński daje więcej uprawnień Parlamentowi Europejskiemu w kwestiach handlu. Parlament chce wykorzystać ten moment na przeforsowanie swojego stanowiska. Do tej pory takiemu rozwiązaniu sprzeciwiały Wielka Brytania i Niemcy, argumentując, iż regulacje takie mogą negatywnie wpływać na rozwój handlu w Unii Europejskiej.
Różne stanowiska
Parlament Europejski podpiera swoje stanowisko chęcią ochrony konsumentów, którzy powinni być świadomi, skąd pochodzi kupowany produkt. Wnioskują również o wyciąganie konsekwencji od producentów, którzy umieszczają błędne oznaczenia na swoich produktach, zwłaszcza jeśli pochodzą one spoza krajów Unii Europejskiej. Obecnie nie ma jednolitości, co do oznaczeń „made in”, „wyprodukowano w”. Jeżeli takie wymogi są, to nie dotyczą one wszystkich produktów. Sprawia to, że konsumenci często są nieświadomi tego, co kupują. Kraje członkowskie różnie regulują te kwestie. Parlament Europejski twierdzi,iż brakuje prawa wspólnotowego w tym zakresie. Kwestie te odnoszą się szczególnie do produktów importowanych przez kraje unijne. Zdarza się, że występują na nich oznaczenia sugerujące, iż produkt pochodzi z terytorium Wspólnoty.
Konsensus?
25 listopada bieżącego roku Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął rezolucję odnoszącą się do jednolitego systemu oznaczania kraju pochodzenia. Głównym celem rezolucji jest przekonanie Komisji Europejskiej do ponownego poruszenia procesu decyzyjnego aktu legislacyjnego, który powstał już w roku 2005 i od tamtego czasu został zablokowany w Radzie z powodu niezgodności kilku państw członkowskich. Akt ten miał nakazywać oznaczenia kraju pochodzenia artykułów tekstylnych, obuwia, ceramiki czy mebli. Nie byłyby tym objęte produkty niebędące finalnymi ani te sprowadzone z państw, które mają z Unią Europejską umowy o wolnym handlu.
Parlament Europejski jest zgodny co do tego, aby dokończyć proces decyzyjny. Chce powrotu do procedury współdecydowania, aby przy pomocy różnorodnych mediacji doprowadzić do porozumienia z Radą w kwestii wprowadzenia jednolitych oznaczeń kraju pochodzenia produktu.
źródło: europa.eu



