Jakie zmiany wprowadza dyrektywa o niedyskryminacji?
| 29.04.2009 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Co z tą Holandią? Polscy pracownicy wciąż poszukiwani
- Trybunał pracy w Anglii
- Stereotyp osoby otyłej w Europie - "pączuś" czy "tłuścioch"?
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Komisja Europejska ostrzega: uwaga na kredyt przez Internet
- Program Operacyjny Kapitał Ludzki - inwestujmy w ludzi
- Zatrudnienie w UE - wzrastające zainteresowanie państw członkowskich
W dniu 2 kwietnia 2009 roku Parlament Europejski przegłosował nową unijną dyrektywę, która zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji, w tym także gejów i lesbijek. Dyrektywa dotyczy dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, wiek, niepełnosprawność, religię czy przekonania.
Jakie zmiany wprowadziłaby nowa dyrektywa?
Dyrektywa ma wypełnić luki prawne i zapewnić ochronę przed dyskryminacją w dziedzinach takich jak: edukacja, sfera socjalna, mieszkalnictwo, transport oraz ochrona zdrowia. Największy postęp dotyczy jednak równości w dostępie do towarów i usług. Przypomnieć należy, że dotychczas UE usankcjonowała głównie praktyki dyskryminacyjne w stosunkach związanych z pracą, natomiast obszary takie jak usługi publiczne, działalność bankowa, transportowa i zdrowotna - w zakresie działań zarobkowych szczegółowa ochrona prawna nie obejmowała. Ale właśnie to się ma zmienić, jeśli projekt poprą wszystkie rządy państw członkowskich.
Doniosłość przeforsowanego projektu podkreśliła liberalna europarlamentarzystka Sophie in’t Vel - „Dzięki dzisiejszemu głosowaniu Parlament Europejski orzekł, że nie ma najmniejszego znaczenia kolor skóry, bycie gejem, lesbijką, niepełnosprawnym, starym czy młodym. Europa chce zapewnić wolność i możliwość samorealizacji bezwzględnie każdemu”.
Czy projekt może być odrzucony?
Nie ma 100% pewności czy projekt przejdzie, ponieważ stanowisko PE było dalekie od jednomyślności. Za projektem było 363 europosłów a przeciw 226. Jeden z niemieckich parlamentarzystów Manfred Weber oświadczył, iż – „wprowadzenie tak szerokich zakazów jednocześnie na wielu odcinkach stosunków społecznych doprowadzi do chaosu administracyjnego. Poza tym zwiększy to znacznie biurokrację w UE”. A autorka projektu, Holenderka Kathalijne Buitenweg dostrzega opór wielu środowisk -„Pomimo oczywistych korzyści, jakie przynosi rezolucja, poparcie jej zabrało nam kilka miesięcy ciężkiej pracy. Ale było warto.”
To czy dyrektywa wejdzie w życie zależy teraz wyłącznie od decyzji Rady Unii Europejskiej, czyli ministrów państw członkowskich. Natomiast jej praktyczną przydatność będzie można ocenić dopiero za jakiś czas.
Na podstawie:
1. euobserver.com; Honor Mahony: „EU anti-discrimination bill gets the green light”.
2. europarl.europa.eu
3. pap.pl



