Studia w Szkocji - wywiad
| 21.11.2009 | Autor: Daniel Szczegielniak | [ 0 komentarzy ] |
Od lewej: Ewa i Iwona, polskie studentki wybrały studia w Szkocji.
Źródło: Daniel Szczegielniak
Uniwersytet Aberdeen - największy college w Szkocji.
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Wielkiej Brytanii?
- Zarezerwuj hotel w Wielkiej Brytanii
- Wynajmij samochód w Wielkiej Brytanii
- Podobne tematy:
- Pokolenie Erasmusa na Paradzie Schumana
- 25-lecie programu Erasmus
- "Stypendium z Wyboru" szansą na karierę w kraju i za granicą
- Wielka Brytania - inne artykuły:
- Wyciek gazu na platformie wiertniczej Elgin – ryzyko wybuchu
- „Tak” znaczy „nie”, czyli kilka słów o europejskich dziwactwach
- „Żelazna Dama" - film o brytyjskiej premier "pod Oscara"
W kraju, gdzie mężczyźni chodzą w spódnicach, a w skarpetach naciągniętych po kolano chowają noże, można też studiować. Przekonała się o tym Iwona, która wybrała studia w Szkocji.
Iwona: Wyjechałam do Szkocji przede wszystkim, aby zakosztować samodzielności. Przed wyjazdem mieszkałam z rodzicami we Wrocławiu, w pobliżu kampusu Akademii Ekonomicznej, gdzie studiowałam i w związku z tym nie miałam powodów ani perspektyw na wyprowadzenie się. Poza tym uważam, że Wrocław to naprawdę świetne miasto, więc przeprowadzka do Krakowa lub Warszawy nie wydała mi się uzasadniona! Z drugiej strony, studia za granicą były dla mnie świetną okazją, aby podjąć wyzwanie i zmienić całkowicie moje otoczenie. Podejmując decyzję o wyjeździe, brałam także pod uwagę fakt, że studia w Szkocji pozwoliłyby mi przekonać się w praktyce, jak funkcjonują inne systemy edukacyjne niż ten, który znałam z Polski. Ponieważ z języków obcych tylko język angielski miałam opanowany w stopniu pozwalającym mi na podjęcie studiów, wybór padł na Wielką Brytanię. Możliwość otrzymania stypendium Student Awards Agency for Scotland skutecznie zawęziła obszar mojego zainteresowania do Szkocji. Dodatkowo, pomoc w załatwieniu wszystkich formalności, jaką otrzymałam od Pani Doktor Kamili Kamińskiej oraz dziekana uniwersytetu w Szkocji, rozwiała moje wątpliwości co do miejsca, w którym spędzę następne lata moich studiów.
Jakie wyzwania stoją przed osobą, która chciałaby wyjechać na studia do Szkocji? Jakie korzyści według Ciebie wiążą się z tak odważną decyzją?
Jeżeli chodzi o wyzwania, jakie stoją przed osobami, które decydują się na studia w Szkocji, jest to przede wszystkim konieczność podjęcia pracy w niepełnym wymiarze godzin. Tutejsza waluta (funt brytyjski) determinuje sytuację, w której niewiele osób jest w stanie pozwolić sobie na studiowanie bez dodatkowego źródła dochodów w postaci pracy. Drugim wyzwaniem, szczególnie na początku, są szkockie dialekty, które zmieniają się średnio co dwadzieścia kilometrów, chociaż i do tego można przywyknąć. Osobiście uważam, że jeśli ktoś ma na tyle determinacji, że zdecydował się na wyjazd za granicę, to największe wyzwanie ma już za sobą.
Do korzyści należy moim zdaniem zaliczyć wspomnianą już przeze mnie możliwość usamodzielnienia się i związane z tym uczucie, że do wszystkiego musisz dojść samodzielnie, i to w dodatku w obcym kraju. Poza tym trudno byłoby mi sobie wyobrazić lepszy sposób na „doszlifowanie” zdolności językowych niż studia połączone z pracą za granicą.
Jakim wyzwaniom musiałaś sprostać w ciągu tych dwóch lat spędzonych w Szkocji?
Pomijając wyzwania, które wymieniłam w odpowiedzi na poprzednie pytanie, to chyba pogoda daje się najbardziej we znaki. W Szkocji zdecydowanie brakuje słońca!
Miałaś wyjątkową możliwość gruntownego poznania obu systemów szkolnictwa wyższego w Polsce i Szkocji. Na czym polegają główne różnice i który system w Twojej ocenie wypada korzystniej?
Po pierwsze, polskie szkolnictwo wyższe oferuje swoim studentom wykształcenie, które jest bardziej teoretyczne i wszechstronne niż to, które posiadają w swojej ofercie uniwersytety brytyjskie. Jeszcze przed dziewiętnastym rokiem życia uczniowie w Polsce muszą zmierzyć się z wysokim poziomem nauczania we wszystkich dziedzinach. System szkocki polega na stosunkowo wczesnej specjalizacji i charakteryzuje się zdecydowanie przystępniejszymi metodami nauczania niż te, z którymi miałam przyjemność spotkać się w Polsce. Studia w Szkocji uczą sprawdzania wszystkiego samemu, badania i doświadczania oraz samodzielnego zdobywania potrzebnych informacji. Ponadto, studia w Szkocji to mniej egzaminów, a więcej prac pisemnych.
W jaki sposób sfinansowałaś swoje studia w Szkocji?
Mniejszą część budżetu stanowił mój własny wkład, czyli praca, ale to rodzice pomogli mi w znacznej części sfinansować wyjazd i studia.
Czy Szkocja to dobre miejsce do życia dla Polaków?
Niezłe! Osobiście nie spotkałam się z żadnymi poważnymi przejawami niechęci Szkotów do Polaków. Z drugiej strony jestem świadoma faktu, że wiele zależy od indywidualnej sytuacji osoby oraz jej znajomości języka angielskiego.
Jak oceniasz decyzję o wyjeździe do Szkocji z perspektywy czasu? Czy była to dobra zabawa czy może ciężka praca? W jaki sposób wyjazd za granicę zmienił Cię i Twoje spojrzenie na otaczający Cię świat? Czy polecasz młodym ludziom podjęcie studiów w Wielkiej Brytanii?
To była najlepsza decyzja, jaką podjęłam w życiu! Dzięki wyjazdowi uwierzyłam we własne możliwości, wedle zasady, że jeśli potrafię odnaleźć się za granicą w jednym kraju, to potrafię zrobić to samo gdziekolwiek indziej. Dla mnie studia w Szkocji to głównie zabawa. Wynika to chyba z mojego specyficznego podejścia do studiowania, kierunku studiów, możliwości finansowych itp. Znam ludzi, dla których była to tylko ciężka praca i kupowali olej kujawski tylko dlatego, że tęsknili za domem. Znam też ludzi, którzy skutecznie łączyli oba podejścia.
Co do pytania, na ile ten wyjazd mnie zmienił, to na pewno jestem bardziej śmiała i pewna siebie, ale przede wszystkim znalazłam coś, co naprawdę chciałabym robić. Poza tym, ten wyjazd dla mnie nigdy się nie skończył, mimo że już ukończyłam studia. Zdecydowanie polecam każdemu!
Ukończyłaś studia w Wielkiej Brytanii. Jakie są Twoje plany i perspektywy na przyszłość?
W tej chwili podjęłam pracę w biurze w stolicy Szkocji, Edynburgu, i muszę przyznać, że to urzekające miasto. Zawsze chciałam tutaj mieszkać, więc cieszę się, że tutaj jestem. W tej chwili szukam praktyk w dziedzinie zarządzania, która mnie interesuje najbardziej, czyli event management (organizacja wydarzeń kulturalnych). A w przyszłości, kto wie, być może podejmę studia drugiego stopnia.
Podobają Ci się mężczyźni w spódniczkach?
Wszystko zależy od rozmiaru łydek!
Dziękuję za rozmowę.



