Co Ci daje obywatelstwo UE?
| 29.04.2009 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Raport PE: Czy wydobycie gazu łupkowego w Polsce jest bezpieczne?
- Martin Shulz nowym szefem Parlamentu Europejskiego
- Przyszły system podatku VAT: przyjazny przedsiębiorcom, sprzyjający wzrostowi
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Komisja Europejska ostrzega: uwaga na kredyt przez Internet
- Program Operacyjny Kapitał Ludzki - inwestujmy w ludzi
- Zatrudnienie w UE - wzrastające zainteresowanie państw członkowskich
Obywatelstwo UE to ciekawa sprawa. Kilka obowiązków i dużo uprawnień. Jak ktoś chce, to z możliwości, jakie daje ta instytucja skorzysta, a jak nie, pozostaną mu tylko obowiązki. Wybór jest prosty, dlatego warto poznać swoje prawa.
Na początek zasmucę tych mniej cierpliwych, ale – do tych bardziej przyziemnych, co przewidywali taki obrót sprawy – plusy są i znajdą je nawet wieczni malkontenci.
Automatyzm obywatelstwa
Traktat z Maastricht, który powołał do życia organizację ponadnarodową pod nazwą Unia Europejska, ustanowił instytucję obywatelstwa UE. Ma ona charakter powszechny, to znaczy obywatelem UE jest każdy, kto posiada obywatelstwo państwa członkowskiego. Czyli? Swego czasu piłkarzowi warszawskiej Legii, Rogerowi Guerrero, Prezydent RP nadał polskie obywatelstwo. I właśnie w tym momencie, automatycznie, popularny Roger nabył także status obywatela UE. A tym samym pakiet mniej lub bardziej potrzebnych uprawnień.
Europa nie ma granic
Tym tyleż znanym, co pięknym ideowo hasłem jest możliwość swobodnego poruszania się po całym terytorium Unii. Zasadniczo jedyny formalny warunek w tym względzie – prócz oczywiście dowodu osobistego – stanowi drobny zasób portfela, jako że jak na razie zagranicznych wojaży i darmowego zwiedzania nikt fundować nie chce. Ale jeśli mamy kasę wystarczającą na utrzymanie przez okres pobytu w innym kraju członkowskim, to wyrzucić nas nie można. Ba, to dopiero początek. Gdy odkryjemy, że mieszkanie na Lazurowym Wybrzeżu jest tym miejscem, które zasłużyło sobie na zaszczyt naszej dłuższej gościny, to nie ma najmniejszego problemu, byśmy kolejnych miłośników kurortu witali już jako gospodarze. Albo właściciele nadmorskiej knajpki. Prawo do stałego pobytu na czas nieokreślony i prawo wolności działalności gospodarczej brzmią i realizują się z pewnością pozytywnie.
Pozostały nam przywileje dla najbardziej wytrwałych – te natury politycznej.
Można je zgrupować: 1) wynikające z Karty Praw Podstawowych, 2) wyborcze 3) inne (wybrane).
Karta Praw Podstawowych
Karta ta najogólniej rzecz ujmując, ustanawia szereg praw obywatelskich o fundamentalnym znaczeniu. Zaliczamy do nich godność, wolność, równość, solidarność czy prawo do rzetelnego procesu sądowego. Innymi słowy zespół tych praw tworzy pewne podstawowe gwarancje obywatelskie, które wszystkie państwa członkowskie mają obowiązek respektować. Jeśli z jakiegokolwiek powodu stanie się inaczej, to bronić nas będzie nie tylko sąd krajowy, ale także Europejski Trybunał Sprawiedliwości (względnie Sąd Pierwszej Instancji).
Głosuj lub startuj
Obywatel UE ma czynne i bierne prawo wyborcze w wyborach samorządowych i wyborach do Parlamentu Europejskiego – co najistotniejsze - w miejscu zamieszkania a nie w kraju obywatelstwa. Spod uprawnień wyłączono jedynie wybory prezydenckie i parlamentarne. Nadal pewne dodatkowe warunki mogą nakładać na mieszkańców – NIEobywateli same państwa członkowskie, co ma jednak określone ramy. Zabronione jest stosowanie przeszkód blokujących w sposób nieproporcjonalny do ochranianego przez dany warunek interesu państwa. Kraje UE mogą więc od zamieszkującego je Polaka wymagać określonego – acz nie za długiego – czasu pobytu w danym okręgu wyborczym, albo uniemożliwić sprawowanie funkcji kierowniczych, jak na przykład startowania na stanowisko burmistrza/prezydenta miasta. Generalnie jednak, gdyby wyjąć nieliczne wyjątki, to reguła biernego i czynnego prawa wyborczego nadaje spore możliwości polityczne w kraju, którego nie jest się obywatelem.
Oręż na administrację
Każdy obywatel UE dysponuje licznymi środkami ochrony przed bezlitosną maszyną administracyjną, o której nierzadko moglibyśmy powiedzieć, że stopień biurokratyzacji przekroczył granice przyzwoitości. Jednym z nich jest tzw. prawo do dobrej administracji, wprowadzające pewne podstawowe kanony, których instytucje unijne powinny dochowywać w procesie rozstrzygania sytuacji prawnej jednostki. Mowa na przykład o obowiązku brukselskich organów do załatwiania sprawy w sposób rzetelny i bezstronny czy przedstawianie sprawy stronie osobiście. UE ma także umożliwiać dostęp do akt własnej sprawy i co ważne w praktyce, uzasadniać wszystkie podejmowane decyzje.
Można patrzyć organom na ręce
Innymi prawnymi uposażeniami obywateli UE są prawo petycji do Parlamentu Europejskiego i skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich UE. Jakby ktoś chciał z Brukselą bojować, to przynajmniej nie jest bezbronny. Sceptycy mogą zarzucić, że obywatele co prawda dostali do obrony pistolet, ale niestety taki, który pewnie w praktyce rzadko strzela. Jednoznaczna wypowiedź wymagałaby dogłębniejszych analiz, choćby statystycznych, natomiast wydedukować można na pewno, że lepsza spluwa nie strzelająca, niż żadna. Wówczas bowiem istnieje przynajmniej mała szansa, że ktoś się wystraszy.
Z pozostałych uprawnień obywatelskich warto chociaż zasygnalizować o możliwości wglądu do prawie wszystkich dokumentów Rady, Komisji i Parlamentu Europejskiego. Podkreślone słowo „prawie” jest niestety kluczowe, bo istnieją okoliczności, w których te instytucje mogą odmówić dostępu i to wymigując się bliżej niesprecyzowanymi terminami (tzw. klauzulami generalnymi), jak ochrona interesu publicznego, czyli na przykład dokumenty związane z bezpieczeństwem publicznym, sprawami obronności i wojska, polityką finansową itp.
Jedni powiedzą, że obywatelstwo dało dużo, inni że mało, a najważniejsze, że przynajmniej dało coś.
Na podstawie:
1. „Traktat o Unii Europejskiej, Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską”- Zdzisław Brodecki, wyd. Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2002r;
2. „Prawo Unii Europejskiej. Zagadnienia systemowe” ”- Jan Barcz, wyd. Prawo i Praktyka Gospodarcza, Warszawa 2002;
3. wikipedia.pl
4. ec.europa.eu



